Archiwum dla Sierpień, 2010


Kłamstwo, cz. 1

Znakomita większość ludzi nie jest biegła w wykrywaniu kłamstwa. Dlatego zwykle można stosunkowo bezkarnie kłamać w żywe oczy i liczyć, że nikt się nie zorientuje. Nie są to czcze kalkulacje, bo często – jakąkolwiek bzdurę byśmy nie powiedzieli – „ciemny lud to kupi”, zgodnie z maksymą Jacka Kurskiego. A kupuje namiętnie i to za duże pieniądze. Zwłaszcza od specjalistów z zakresu psychomanipulacji. Jednak nawet koń, choć ma 4 nogi, czasem się potknie. W dalszej części tego wpisu zobaczycie, jak potyka się sam Piotr Tymochowicz. Ale po kolei…
czytaj dalej…

Święte karpie islamu

Wśród miejsc świętych, będących celem pielgrzymek na pewno wyróżnia się turecka Urfa. O ile w hinduizmie czcią otacza się w pewnych miejscach małpy czy szczury, w tym islamskim mieście obdarzane szczególnymi względami są… karpie. 

Judaizm, chrześcijaństwo i islam mają wspólne korzenie. Nazywa się je nawet „religiami abrahamowymi”, ponieważ wywodzą się od biblijnego proroka Abrahama. Według Biblii żył on 175 lat, a jego potomkowie rozeszli się po całej ziemi, dając początek m.in Arabom i Izraelitom. Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa Abraham pochodził z Ur w Mezopotamii, w dzisiejszym Iraku. Nie przeszkadza to jednak tureckim muzułmanom zaliczać proroka do grona obywateli swojego miasta o podobnej nazwie – Urfy. Tym samym ranga tego miejsca urosła tak bardzo, że stało się jednym z najważniejszych celów pielgrzymek.

czytaj dalej…


Ręka rękę… ściska

Wróżbici zwykli wyciągać wnioski o drugim człowieku z jego dłoni. Chiromancja, bo tak nazywa się ta umiejętność, ma jednak pewną istotną wadę – nie działa. Jednak sama idea odczytywania cech drugiej osoby z ręki wcale nie jest tak głupia, jak by się mogło wydawać. Trzeba tylko znać odpowiedni kod i odwołać się do mowy ciała.
Kultura zachodnia wykształciła bardzo ciekawy zwyczaj uścisku ręki przy powitaniu. Już z tego jednego gestu możemy bardzo dużo powiedzieć o nastawieniu drugiej osoby.
 
czytaj dalej…

Archipelag GUŁag

Północno-wschodnia Europa nie należy do rejonów szczególnie często odwiedzanych. Właściwie trudno się temu dziwić, bo nie jest to obszar obfitujący w monumentalne zabytki czy wyjątkowe miejsca. Jednak wśród tego morza szarej rosyjskiej codzienności, pełnej rozpadających się domków, szarych bloków i zdewastowanej natury, znaleźć można prawdziwe perełki. Królewską, a właściwie carską, perłą są Wyspy Sołowieckie. Ten niewielki, zimny, wietrzny i deszczowy archipelag nie należy do szczególnie gościnnych. Położony jest na Morzu Białym, niedaleko koła podbiegunowego. Tereny są tu podmokłe, pokryte lasami i tundrą.

 

czytaj dalej…


„Chuj ci w dupę!”

Ile razy widziałeś na murze wymowny napis HWDP (nie do końca poprawny skrót od „Chuj w dupę policji”) czy modne ostatnio JP („Jebać policję”)? Jeśli nie żyjesz w jakimś getcie dla wyższych sfer, to na pewno często. Czy jednak kiedykolwiek zastanawiałeś się, co on naprawdę znaczy i co faktycznie kierowało osobą trzymająca puszkę ze sprejem?

 

czytaj dalej…


Trzeci świat w zasięgu ręki

Śmieci w AlbaniiTak właśnie powinna reklamować się Albania. To kraj, który trudno na pierwszy rzut oka trudno odróżnić od biednych państw Afryki czy Azji. Jeśli atrakcje takie same, to po co przepłacać i szarpać się na wyjeżdżanie poza Europę?

Kraje trzeciego świata mają specyficzny stosunek do ekologii – nie znają tego pojęcia. A jeśli by nawet ktoś im je wyjaśnił, to jego znaczenie wydałoby im się czymś kuriozalnym. Wynika to w dużej mierze ze zbyt nagłego postępu cywilizacyjnego. Jeśli ktoś przez całe swoje życie wyrzucał odpadki za okno lub prosto na ulicę, nie zmieni tych przyzwyczajeń tylko dlatego, że teraz te odpadki nie są ze skóry czy papieru, a plastiku. Ilości śmieci, jakie walają się po Albańskich ulicach są po prostu niewyobrażalne. Śmieci są wszędzie, ale za to kompletnie nikomu nie przeszkadzają. Co więcej, stały się elementem lokalnej kultury.

czytaj dalej…


Władcy marionetek 2

Dorzucam tu uzupełnienie wpisu o „Władcach marionetek”, bo od kilku osób usłyszałem, że ten tekst je zaniepokoił. Mam świadomość, że może trafiać w lęki hipochondryczne lub tożsamościowe (typu “czy ja to na prawdę ja” lub “nie chcę mieć w sobie czegoś, co mną kieruje”), ale nie to było moim zamiarem.

czytaj dalej…