Naciśnij enter, aby zobaczyć wyniki lub esc, aby anulować.

Ćmy, tygrysy i onaniści

Czy jest coś, co łączy wszystkie te grupy? Jest. I nazywa się ewolucyjną pomyłką.

„Czasem tak dla hecy, lubię patrzeć jak, coraz bliżej świecy, ruda krąży ćma.” To cytat z Lady Pank. Jednak każdy kto siedział przy świeczce w letni wieczór, wie, że ćmy faktycznie mają dziwną piromańską tendencję do  popełniania samobójstw przez samospalenie. Dlaczego?

Ano dlatego, że ewolucja nie miała czasu, by je tego oduczyć. Ćmy istnieją na Ziemi od setek milionów lat, a z problemem ognia owady te borykają się powiedzmy od kilkudziesięciu tysięcy.  A i to dość rzadko, bo populacja ludzi do niedawna była jednak bardzo skąpa. Nocne motyle nawigują w odniesieniu do księżyca. Widząc światło świecy, biorą je za naszego satelitę i po kilku radykalnych korekcjach kursu wpadają w końcu prosto w płomień.

Takie pomyłki w świecie zwierząt nie należą do rzadkości. Na podobnym międzygatunkowym nieporozumieniu bazował sławny swego czasu film „Makrokomos”.  To dokument o życiu ptaków. By go nakręcić, twórcy oszukali młode ptaki i pozwolili im myśleć, że są ich rodzicami. Wykorzystali zjawisko imprintingu, czyli wdrukowania. Już w czasie, kiedy pisklęta zamknięte są w swoich skorupkach, zapamiętują, jaki odgłos wydaje wysiadująca jaja matka. Gdy tylko się wylęgną, zaczynają podążać za obiektem, który ten odgłos wydawał. W znakomitej większości przypadków jest to dorosła gęś. Tym razem jednak był to pan filmowiec – pilot motolotni.

 

 

Także dorosła gęś łatwo daje się nabrać. Jej wypracowany ewolucyjnie mechanizm każe wtaczać do gniazda wszystkie niewielkie przedmioty, które znajdują się w pobliżu. Tym samym w ptasich gniazdach lądują m.in. puste puszki po piwie. Gęś zwyczajnie zakłada, że skoro coś leży koło gniazda, najpewniej jest to jajko. Zwykle ma rację.

Czasem zdarzają się jeszcze bardziej zadziwiające adopcje. Ostatnio wpadłem na zdjęcia, pokazujące, jak tygrys zaopiekował się prosiaczkami.  Żeby wszystko mu się zgadzało, pracownicy zoo ubrali świnki w ubranka przypominające futro małych tygrysiątek. Chyba dał się nabrać.

 

tygrys i świnki

 

tygrys i świnki

 

W podobnie zabawny sposób mylą się samce niektórych ryb tropikalnych. Okazują one gotowość do walki na widok czerwonych znaków zdobiących ciała innych męskich przedstawicieli swojego gatunku. Podobną reakcję wyzwala jednak przejeżdżający za oknem czerwony samochód lub człowiek ubrany w bluzkę tego koloru.

Ot, zwykła pomyłka, dość częsta w świecie zwierząt. Przypomnijcie sobie o tym, kiedy następnym razem będziecie wykazywali oznaki podniecenia na widok pewnych konfiguracji bardzo małych kropek widocznych na ekranie swojego monitora ;)