Wszyscy mamy swoje problemy, większość ludzi nawet istotne. Jednak jakoś żyjemy, radzimy sobie z tym, co trudne. Pomagają nam w tym mechanizmy obronne – sposoby dzięki którym lęk nie jest obezwładniający. O części z nich pisałem już poprzednio. Teraz zajmijmy się kolejnymi – średniego szczebla. Nie są już tak subtelne, jak te opisane tekście o „aikido”, ale walka z lękiem nie niesie z sobą jeszcze zbyt dużych kosztów.

 

Przemieszczenie – na pewno nie raz zdarzyło Ci się (lub komuś w Twoim otoczeniu) wyżyć złość na jakimś przedmiocie lub niezawinionej osobie. To jest właśnie przemieszczenie – obrywa się nie temu, co powinno. Na przykład superego nie pozwala na wyrażanie złości wobec rodziców – wtedy frustracja na matkę może odbić się negatywnie na zupełnie innej osobie. Podobnie frustracje z pracy zwykle nie mogą być rozładowane na bieżąco – bo gdybyśmy nagadali szefowi co o nim faktycznie myślimy, stracilibyśmy pracę. A że np. nasz partner/partnerka już tak potężny nie jest, łatwiej wyładować się na nim. 

 

Intelektualizacja – czasem możemy dostrzec, jak ludzie zatapiają się w czysto abstrakcyjnych dyskusjach, zupełnie uciekając w ten sposób od emocji związanych z danym tematem. Przykładem może być osoba rozważająca zawarcie ślubu z partnerem, do którego czuje ambiwalentne uczucia. Skupienie się na tych uczuciach wyzwoliłoby konflikt między emocjonalną niechęcią, a pragnieniem zysków z zawarcia małżeństwa (stabilizacja itp.). Ucieczką od konfliktu może być jałowe rozwodzenie się nad zaletami małżeństwa i życia w samotności – z pominięciem tego, co się naprawdę czuje. 

 

Izolowanie – bywa, że sytuacje pozornie obojętne, gdy się od nich oddalimy na wystarczającą odległość, okazują się jednak ważne i emocjonujące. Dla przykładu nieśmiała osoba spotyka atrakcyjnego partnera. Ponieważ boi się odrzucenia, może nie czuć w sobie, że dana osoba staje się dla niej ważna i chciałaby zdobyć jej względy. Jednak po czasie, kiedy osoba ta zniknie już z pola widzenia, przestaje być zagrażająca – nie może już „dać kosza”. Wtedy do świadomości może dojść żal, że nie zrobiło się kroku by ją poznać. Przedtem jednak działał mechanizm obronny izolowania – odcinając uczucie ważności danej osoby, wykluczał konflikt między dążeniem a ucieczką (z uwagi na lęk przed odrzuceniem). Podobnie czasem negatywne sytuacje na bieżąco mogą nas nie martwić – np. informacja o chorobie lub jakiejś porażce zawodowej, ale gdy mechanizm obronny przestaje działać negatywne uczucia stają się dostrzegalne.

 

Racjonalizacja – to, jak tłumaczymy swoje zachowania często nie ma wiele wspólnego z faktami po stronie nieświadomoch uczuć. Osoba zahipnotyzowana i zaprogramowana, by wykonała jakąś czynność, po przebudzeniu zrobi, co jej zasugerowano. Jednak spytana, dlaczego tak postąpiła, poda odpowiedź, w którą będzie wierzyła, mimo że nie będzie ona obiektywnie prawdziwa. Ludzie mają tendencję do racjonalizacji – tłumaczenia sobie swoich zachować w logicznych kategoriach. Jednak nasz psychika nie zawsze jest logiczna. Wtedy mechanizm obronny zastępuje prawdziwe motywy, wersją alternatywną niewywołującą konfliktów. Na przykład ojciec, który w porywie złości uderzył swoje dziecko, „domyśla” wytłumaczenie, że „mały klaps od czasu do czasu utwardza charakter”. Tym samym chroni się od lęku moralnego, kiedy superego powoduje wyrzuty sumienia z uwagi za uderzenie dziecka – ego znajduje powód, by to usprawiedliwić.

 

Reakcja upozorowana – czasem, by skuteczniej pozbyć się jakichś impulsów z psychiki, ego nie tylko je wyrzuca, ale wręcz działa odwrotnie niż nakazują te impulsy. Jaskrawym przykładem są nieakceptujący swej orientacji homoseksualiści, którzy angażują się w walkę z homoseksualizmem także w przestrzeni publicznej. Gdy konflikt między superego (nie pozwalającym na akceptację swojej odmienności) a id (domagającym się realizacji popędu) staje się przytłaczający, osoba może nieświadomie zacząć zwalczać homoseksualizm nie tylko w sobie, ale i w otoczeniu, stając się homofobem. Innym przykładem jest nagłe poczucie chęci bycia miłym, wobec znienawidzonej osoby – superego nie pozwala na odczuwanie fali nienawiści na widok danej osoby i popada w przeciwną skrajność – pozoruje wielką sympatię. Tym samym ego pozoruje zachowanie przeciwne wobec wypływającego ze id, stąd nazwa tego mechanizmu obronnego.

 

Odczynianie – mechanizm zasadniczo podobny do reakcji upozorowanej – zachowanie przeciwne do faktycznie wypływającego z id. Wiąże się z poczuciem winy i jest próbą abstrakcyjnego zapobieżenia wyładowania impulsu. Odczynianiem może być obsesyjne i nadmierne dbanie o inną osobę – na przykład dziecko. Nieakceptowana złość na niechciane dziecko jest przykrywana maniakalną dbałością np. o zdrowie – obsesyjne mycie rąk, by dziecko nie zachorowało.

 

Wyparcie – teoretycznie najlepiej byłoby, gdyby konfliktowe treści po prostu nie były uświadamiane. Taką funkcję pełni właśnie wyparcie, mechanizm obronny uważany za centralny. Niestety koszty jego stosowania są bardzo istotne – wymagają nieustannych nakładów energii. Niechciana myśl lub uczucie są ustawicznie wypychane ze świadomości. Wymaga to ciągłego skupienie ego na tym procesie, co negatywnie odbija się na potencjale potrzebnym do innych zadań – np. zapamiętywania czy kojarzenia faktów. Do tego nad ego cały czas wisi widmo wdarcia się wypieranych treści do psychiki, co grozi katastrofą dla całego systemu obronnego zbudowanego na wyparciu. Dla przykładu wypierane mogą być traumy – np. doświadczenie molestowania w dzieciństwie. Z problemem takim borykają się często osoby mające problemy neurotyczne. Poczucie zagrożenie narasta w sytuacjach kojarzących się z traumą – w tym przypadku z zagrażającą seksualnością. Rośnie ryzyko rozdarcia systemu obronnego, lęk wdziera się do ego i by go powstrzymać angażowana jest w coraz większym stopniu energia ego. W krańcowych sytuacjach ego doznaje przeciążenia i system psychiczny doznaje „resetu” – tym właśnie były omdlenia kobiet z wyższych sfer w czasach Freuda. Zwykle jednak nie jest tak źle i kończy się na rozkojarzeniu, problemach ze skupieniem – energia jest intensywniej angażowana w podtrzymywanie wyparcia. W bardziej przyziemnych sytuacjach wyparcie objawia się na przykład zapominaniem o nieprzyjemnych, wywołujących konflikt sytuacjach – np. zapomnienie o sesji terapeutycznej, na której ma być poruszany ważny problem.

Często wypierana jest po prostu niepożądana z punktu widzenia superego agresja lub seksualność. Dlatego po alkoholu (który częściowo znosi mechanizmy obronne, w tym wyparcie) z ludzi wychodzą nieakceptowane impulsy – niektórzy stają się agresywni lub seksualnie napastliwi. W tym przypadku alkohol przypomina pewną markę jogurtu, reklamowaną słowami „oddaje Tobie, co kryje(sz) w sobie”.

 

Poprzedni wpis o mechanizmach obronnych: W obronie koniecznej, cz.1 "Aikido"

Następny wpis o mechanizmach obronnych: W obronie koniecznej, cz.3 "Wolna amerykanka"