Archiwum dla Grudzień, 2010


Altruizm – pomyłka ewolucji (?)

Kiedy byłem dzieckiem, często jeździłem z dziadkami na działkę. Nie było tam za wiele rzeczy do roboty. Jedyną rozrywką było dla mnie obserwowanie przyrody. Ponieważ moi dziadkowie uprawiali m.in. ziemniaki, co jakiś czas trzeba było „zebrać stonkę”. Te małe czarno-białe żuczki nie wydawały się szczególnie interesujące, kiedy żerowały w swoim naturalnym środowisku. Jednak po zdjęciu z krzaka i wrzuceniu do wody, działo się coś interesującego. Jeden owad wchodził na drugiego, czym ratował na chwilę swoje życie, topiąc tamtego. Ukułem sobie wtedy pojęcie „syndrom stonki”, co oznaczało dla mnie sytuację, w której jedna osoba działa na swoją korzyść, pogrążając drugą. O ile te małe owady pozbawione są cienia refleksji, ich zachowanie ma wiele wspólnego z ludzkim.

czytaj dalej…


Look out!

O ile dziewczyny obdarzone niezbyt wybijającą się urodą często w głębi duszy narzekają na ten stan rzeczy, los piękności budzących powszechne uznanie wcale nie jest dużo lepszy. Jest inny, a niekiedy bywa wręcz bardziej uciążliwy. Uroda ma to do siebie, że przemija. Ktoś, kto na tej niestabilnej cesze zbudował swoje poczucie wartości, niezawodnie musi przejść traumę rozczarowania. Jak długo można być tą najpiękniejszą? W czasach botoksu i operacji plastycznych dość długo. Jednak czasu nie da się oszukać, a zbytnia upartość kończy się tak, jak na zdjęciu obok.

czytaj dalej…